czwartek, 26 lutego 2015

Zioła na wszystko...?

Dawno mnie tu nie było, więc dziś zamierzam nadrobić zaległości. W Tłusty Czwartek tj. 5 luty,
zaczęłam pić skrzyp, z nadzieją na efekty wow. Większość włosomaniaczek pije mieszankę skrzypu
i pokrzywy, aczkolwiek ja zdecydowałam się tylko na to pierwsze.
Dziś mija 15 dni odkąd zaczęłam stosować kurację. Kondycja włosów uległa poprawie.
Stały się bardziej błyszczące, gładkie. Za parę dni skończy mi się skrzyp i wtedy napiszę
pełną listę zmian.
                                              Trzymajcie się ciepło
                                                                 N.W.

wtorek, 10 lutego 2015

Moje włosy

Jako dziecko byłam ruda. Całkowicie, jakby moje włos zostały
oblane farbą. Potem zmieniły się w śliczne blond loczki. Niestety, nie utrzymały tej formy do dziś. Teraz mają dziwny kolor, miedziano-
czekoladowy-blond. Ciężko je opisać.

Jakie są moje włosy? 
Cienkie, średnio porowate, gęste, proste, suche.

Włosowe problemy?
Jeden, ale skórny. Zanim zostałam włosomaniaczką, cierpiałam
na suchy łupież. Starałam się to zwalczyć specjalistycznymi
szamponami, jak i tymi z supermarketu. Kiedy nic nie działało,
dałam za wygraną. Jednak od kiedy zaczęłam stosować
szampon bez SLS, problem zniknął jak za dotknięciem różdżki!
Okazało się, że jedynym czego potrzebowałam, było kupno
szamponu Babydream.

Dodam jeszcze, że moje włosy uwielbiają proteiny.
Wprost nie mogą bez nich wytrzymać!
                                              Trzymajcie się ciepło
                                                                               N.W

niedziela, 8 lutego 2015

Płukanka imbiorowa

Wczoraj postanowiłam wypróbować jeden z moich
pomysłów-eksperymentów. Na ogół nie stosuję płukanek,
stawiam na minimalizm w pielęgnacji włosów.
Akurat znalazłam w kuchni korzeń imbiru i pomyślałam
" Czemu nie? ". Odkroiłam 1/3 małego korzenia, pokroiłam
w drobną kostkę i wrzuciłam do gorącej, przegotowanej wody.
Zostaławiłam do ostygnięcia, pamiętając o tym, że płukanek
używa się chłodnych. Wszystkie proporcje są " na oko ",
nie kierowałam się żadnym przepisem. Po olejowaniu,
nałożeniu maski i umyciu włosów, oblałam głowę tą miksturą.
Osuszyłam włosy ręcznikiem i zostawiłam do całkowitego
wyschnięcia. Dopiero dziś widz    ę efekty działania płukanki.
Włosy zmatowiały, ale  nabrały objętości. Są ładnie odbite
u nasady. Raczej nie użyję jej ponownie. Trzymajcie się ciepło
                                                                                           N.W.
                 

czwartek, 5 lutego 2015

Początki bywają trudne

Hej!
Jak można się domyślić z nazwy mojego bloga,
jestem nastoletnią włosomaniaczką.
Nastoletnią od dawna, włosomaniaczką od
miesiąca. Zachęcił mnie do tego blog Anwen,
który odkryłam właściwie przez przypadek.
Po miesiącu świadomej pielęgnacji,
ciężko mi stwierdzić, czy stan moich włosów
uległ poprawie. Wciąż jednak liczę na efekty.
Tak łatwo się nie poddam ;)

Moja obecna pielęgnacja:
Mycie włosów co ok. dwa dni
Maska przed każdym myciem
Olejowanie przed każdym myciem
Wcierka (codziennie)

Jakich produktów używam? :
Szampony-Babydream, Garnier Fructis Mega
Objętość
Maski-Malwa Gloria, Alterra z aloesem i granatem
Olej-olej arganowy
Wcierka-woda brzozowa

Ponadto piję siemie lniane, codzienne rano
na czczo.
To tyle. Trzymajcie się ciepło :)
                                                           N.W.